Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zawiłość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zawiłość. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 czerwca 2015

Prochem i melduję posłusznie






KOMISJA NADZORU FINANSOWEGO
Raport bieżący nr 17 / 2015
Data sporządzenia: 2015-06-13
Skrócona nazwa emitenta
PROCHEM
Temat
Powołanie Zarządu PROCHEM S.A.
Podstawa prawna
Art. 56 ust. 1 pkt 2 Ustawy o ofercie - informacje bieżące i okresowe
Treść raportu:
Rada Nadzorcza PROCHEM S.A. w dniu 13 czerwca 2015 roku powołała Zarząd PROCHEM S.A. na następną, trzyletnią kadencję w niezmienionym składzie, a mianowicie:

Jarosław Stępniewski - Prezes Zarządu Spółki,
Marek Kiersznicki - Wiceprezes Zarządu Spółki,
Krzysztof Marczak - Wiceprezes Zarządu Spółki,

Pozostałe dane o ww. osobach, podane we wcześniejszych meldunkach i opublikowane na stronie internetowej PROCHEM S.A. nie zmieniły się.




Zastanawiam się, kto pisał ten raport?! Jakiś były wojskowy?! Trudno mi wyobrazić sobie, by doświadczony IR'owiec nazwał raport bieżący "meldunkiem". Ani w sztok pijany, ani z lufą przy skroni - nie zrobi tego.

Już wcześniej spółce zdarzyło się użyć tego słowa. W raporcie 17/2006 opublikowanym po walnym zgromadzeniu spółka dołączyła plik o nazwie "meldunek po walnym.rtf". Jest to tak charakterystyczny wyraz, tak nietypowy, że można śmiało obstawiać, że osoba, która pisała powyższy raport pracowała w firmie już w 2006 roku. Jest to prawdopodobnie ktoś, dla kogo wojskowa nomenklatura jest podstawowym systemem komunikacji, nabytym na początkowym etapie kształcenia. Takie wyuczone nawyki językowe trudno się wykorzenia.

Ciekawe, czy wojskowy dryl przekłada się na styl zarządzania firmą.

Szkoda, że nie przełożył się to na przywiązanie do zasad i przepisów. W raporcie dotyczącym powołania zarządu poza nazwiskami opublikować należy dodatkowe informacje (§ 28 RMF w sprawie informacji bieżących i okresowych). W prawidłowo sporządzonym raporcie znajduje się:



1) data powołania osoby zarządzającej lub nadzorującej; (jest)


2) imię i nazwisko powołanej osoby zarządzającej lub nadzorującej;
(jest)

3) wskazanie funkcji powierzonej w przedsiębiorstwie emitenta;
(jest)
 
4) posiadane wykształcenie, kwalifikacje i zajmowane wcześniej stanowiska, wraz z opisem przebiegu pracy zawodowej;
(nie ma, odwołanie do strony emitenta nie spełnia tego wymagania)



Strona może w każdej chwili wylecieć w powietrze, więc ta informacja nie będzie dostępna, w każdej chwili może się też zmienić, a dane na niej są zwykle na bieżąco aktualizowane, przynajmniej powinny. Po aktualizacji utracimy więc dostęp do danych aktualnych na dzień tego raportu, a tu właśnie istotne są dane na ten konkretny dzień.

Natomiast odwołanie do poprzednich raportów/meldunków jest po prostu niegrzeczne wobec inwestora. Mam se poszukać, tak? Nawet nie został mi łaskawie podany numer starszego raportu, w którym mogę coś na temat zarządu przeczytać.

5) wskazanie innej działalności wykonywanej poza przedsiębiorstwem emitenta, z oceną, czy jest
w stosunku do działalności wykonywanej w przedsiębiorstwie emitenta konkurencyjna, oraz wskazaniem, czy osoba ta uczestniczy w spółce konkurencyjnej jako wspólnik spółki cywilnej, spółki osobowej lub jako członek organu spółki kapitałowej bądź uczestniczy w innej konkurencyjnej osobie prawnej jako członek jej organu;
(nie ma, j.w.)

6) informacje o wpisie powołanej osoby zarządzającej lub nadzorującej, zamieszczonym w Rejestrze
Dłużników Niewypłacalnych, prowadzonym na podstawie ustawy o KRS.
(nie ma, j.w.)


To bez znaczenia, że ktoś już tę funkcję kiedyś pełnił, że to ponowne powołanie, że coś już kiedyś o tym kimś spółka pisała. Zakres tego raportu jest jasno sprecyzowany i należy się tego trzymać, bo inwestorzy przywykli do tego precyzyjnie określonego zestawu informacji. Czy to taki ogromny wysiłek skopiować (przypomnę spółce: zaznaczenie, ctrl + C, ctrl + V) te kilka gotowych zdań skoro dane - zdaniem spółki - nie zmieniły się?! Dla spółki byłaby to może minuta pracy.


Ale spółka najwyraźniej stosuje wobec inwestorów zasadę zimnego chowu. A może to trening cierpliwości? Uszlachetnianie przez cierpienie? Polowa próba zaangażowania i lojalności?!




Melduję posłusznie braki w raporcie... w meldunku...

Spocznij.




środa, 25 marca 2015

Colian Holding i list prezesa przed i po





KOMISJA NADZORU FINANSOWEGO
Raport bieżący nr 3 / 2015
Data sporządzenia: 2015-03-24
Skrócona nazwa emitenta
COLIAN HOLDING SA
Temat
Korekta raportu rocznego
Podstawa prawna
Art. 56 ust. 1 pkt 2 Ustawy o ofercie - informacje bieżące i okresowe
Treść raportu:
Zarząd Colian Holding S.A. korygując skonsolidowany raport roczny informuje, iż w wyniku błędu technicznego oraz problemów z przesłaniem danych za pośrednictwem sieci, w załączniku raportu pt.: "List Prezesa Zarządu do Akcjonariuszy" doszło do oczywistej omyłki pisarskiej. Omyłka ma charakter oczywisty, niemniej Zarząd Spółki postanowił skorygować raport i opublikować go ponownie we właściwej wersji.
Załączniki
Plik Opis
List_Prezesa_Zarzadu__
Colian_Holding_S.A._
do_Akcjonariuszy.pdf
List Prezesa Zarządu Colian Holding S.A. do Akcjonariuszy








(...)















Ta oczywista omyłka o oczywistym charakterze omyłki oczywistej nie mogła nie znaleźć się na tym blogu. Zwłaszcza, że niedawno w wątku SCO-PAK i najszczerszy raport świata mieliśmy podobną sytuację, bo tam również otrzymaliśmy plik w trybie zmian.

Z mojej strony padła prośba o więcej i choć chyba nikt się tego nie spodziewał, inna spółka "odpowiedziała" na moją prośbę. Mamy kolejny plik w trybie zmian, tym razem List Prezesa. Wersja oryginalna listu znajduje się w raporcie rocznym z 23 marca 2015 roku. Warto spojrzeć na sam koniec pliku z listem.

Porównanie obu wersji wykazuje pewne różnice, merytorycznie nieistotne, ale za to ciekawe z perspektywy zasad konstruowania tekstu perswazyjnego. Podoba mi się na przykład różnica między wersją skorygowaną:


"Grupa Kapitałowa potwierdziła, że jest w stanie samodzielnie finansować rozwój"

a pierwotną:

"Grupa Kapitałowa jest w stanie samodzielnie finansować rozwój".


Niby jest to drobiazg, a jednak ma znaczenie. Przy pierwotnej wersji odnosi się wrażenie, że jest to stwierdzenie niepewne, raczej deklaracja. Może spółka jest w stanie, a może nie...

Przy poprawionej wersji sami odruchowo kiwamy głową potwierdzająco, bo spółka twierdzi, że jej stanowisko zostało już udowodnione. Bardzo łatwo przyjmujemy taki punkt widzenia jako własny, ponieważ został nam przekazany w trybie dokonanym: "potwierdziła". I kropka. Tu nie ma miejsca na sprzeciw. Skoro potwierdziła to prawdopodobnie nie ma sensu z tym dyskutować.

Takie subtelności mają ogromny wpływ na odbiór całego przekazu. Często nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale skonstruowanie dobrego tekstu jest trudnym i bardzo czasochłonnym zadaniem. W tym liście jeszcze parę innych rzeczy wypadałoby poprawić...


Porównanie obu wersji dla ciekawskich:



I oczywiście ponownie proszę spółki o więcej plików w trybie zmian.
To bardzo pouczające.




sobota, 28 lutego 2015

EM&F i minimum kultury w internecie




Wstawka dotycząca internetowego savoir vivre... bo ile można...?


KOMISJA NADZORU FINANSOWEGO
Raport bieżący nr 8 / 2015
Data sporządzenia: 2015-02-27
Skrócona nazwa emitenta
EMPIK MEDIA & FASHION S.A.
Temat
INFORMACJA O ZMIANIE DATY PUBLIKACJI ROCZNEGO RAPORTU JEDNOSTKOWEGO I SKONSOLIDOWANEGO ZA 2014 ROK ORAZ O DACIE PUBLIKACJI ROZSZERZONEGO SKONSOLIDOWANEGO RAPORTU KWARTALNEGO ZA IV KWARTAŁ 2014 ROKU.
Podstawa prawna
Art. 56 ust. 1 pkt 2 Ustawy o ofercie - informacje bieżące i okresowe
Treść raportu:
W związku z przekazaną w dniu 27 stycznia 2015 roku w raporcie bieżącym nr 4/2015, informacją o terminach publikacji przez Empik Media & Fashion S.A. ("Spółka") raportów okresowych w 2015 roku, Zarząd Spółki informuje, że zmianie uległ termin publikacji skonsolidowanego i jednostkowego raportu rocznego Spółki za rok obrotowy 2014, które zostaną przekazane do wiadomości publicznej w dniu 31 marca 2015 roku (wtorek).
W związku z powyższym, w nawiązaniu do raportu bieżącego nr 6/2015 z dnia 19 lutego 2015 roku o podjęciu decyzji o niepublikowaniu przez Spółkę rozszerzonego skonsolidowanego raportu okresowego za IV kwartał 2014 rok, Zarząd Spółki informuje o odstąpieniu od powyższej decyzji. Spółka opublikuje rozszerzony skonsolidowany raport za IV kwartał 2014 roku w dniu 01 marca 2014 roku.
Krzysztof Rabiański
Prezes Zarządu

Podstawa prawna:
§ 103 ust. 2 Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 lutego 2009 roku w sprawie informacji bieżących i okresowych przekazywanych przez emitentów papierów wartościowych oraz warunków uznawania za równoważne informacji wymaganych przepisami prawa państwa niebędącego państwem członkowskim



Już długi czas patrzę na raporty tej firmy z niedowierzaniem.
Wychodzę z założenia, że wszyscy wciąż uczymy się od siebie. Obserwacja innych ludzi wzbogaca i rozwija. Nie chodzi o bezmyślne kopiowanie zachowań, o nie! Chodzi o refleksję nad zaobserwowanymi u ludzi zachowaniami, które być może wynikają z czegoś, czego my sami nie zauważyliśmy lub nie wiemy.

Jeśli na przykład widzę, że ludzie co do zasady nie krzyczą do siebie podczas rozmowy, staram się nie wrzeszczeć na ludzi... bez potrzeby. Uśmiech przynosi większe korzyści. Skoro ludzie w internecie nie piszą wersalikami, również tego nie robię. Jeśli jednak spółka jest tak zadufana w sobie, że nie obserwuje innych, nie wyciąga z ich zachowania wniosków dla siebie i nie zastanawia się nad tym, co robi, to szkoda mojego czasu na czytanie jej raportów.

W każdym biznesie obserwacja otoczenia i szybkie reagowanie na zmiany, dostosowywanie się do nich, jest podstawową umiejętnością umożliwiającą przetrwanie. Bo otoczenie to klienci, to konkurencja, to rynek. On nie stoi w miejscu. Jeśli firma uparcie nie zmienia swojego zachowania, nie uczy się - to zaczynam mieć wątpliwości i uzasadnione obawy.

Dlaczego się czepiam? Istnieją pewnego rodzaju normy, tzw. normy społeczne, które ułatwiają nam wszystkim życie.  Również w komunikacji internetowej mamy Internetowy-savoir-vivre. Ten link to Netykieta z programu Szkołą z klasą 2.0... tak tak, już dzieci wiedzą, że nie wypada pisać dużymi literami, bo symbolizuje to krzyk, powoduje niepokój u czytającego i utrudnia rozumienie treści.



A SKORO WIEDZĄ O TYM DZIECI, TO DOROSŁA OSOBA, KTÓRA ZARZĄDZA KOMUNIKACJĄ W TAKIEJ KULTURALNEJ FIRMIE, FIRMIE Z TRADYCJAMI, CHYBA TEŻ POWINNA O TYM WIEDZIEĆ. NIE JEST TEŻ TRUDNO ZAUWAŻYĆ, ŻE RAPORTY SPÓŁKI NEGATYWNIE WYRÓŻNIAJĄ SIĘ OD INNYCH W SERWISIE INFORMACYJNYM. TO PO PROSTU KUPA NIECZYTELNYCH WIELKICH LITER.





Spółka chyba wyszła z założenia, że tu działa złota zasada Jacka Trouta, czyli "wyróżniaj się albo zgiń". Ale to nie ta bajka... tu nie chodzi o wybicie się z produktem z szumu informacyjnego. To nie jest reklama. To jest komunikacja z inwestorem finansowym.


To nie czas i nie miejsce na triki marketingowe.
Więc proszę na mnie nie krzyczeć. To nie jarmark.




piątek, 27 lutego 2015

Remak i kolejny prokurent z klucza



Dziś uczymy się przewidywać przyszłość na podstawie raportów bieżących.


KOMISJA NADZORU FINANSOWEGO
Raport bieżący nr 7 / 2015
Data sporządzenia: 2015-02-26
Skrócona nazwa emitenta
REMAK
Temat
Odwołanie prokury
Podstawa prawna
Art. 56 ust. 1 pkt 2 Ustawy o ofercie - informacje bieżące i okresowe
Treść raportu:
Zarząd REMAK S.A. podaje do wiadomości, że w dniu 23 lutego 2015 roku została odwołana udzielona prokura łączna niewłaściwa Pani Gabrieli Cebuli w związku z powierzeniem jej funkcji Wiceprezesa Zarządu Spółki.



KOMISJA NADZORU FINANSOWEGO
Raport bieżący nr 8 / 2015
Data sporządzenia: 2015-02-26
Skrócona nazwa emitenta
REMAK
Temat
Udzielenie prokury
Podstawa prawna
Art. 56 ust. 1 pkt 2 Ustawy o ofercie - informacje bieżące i okresowe
Treść raportu:
Zarząd REMAK S.A. podaje do wiadomości, że w dniu 23 lutego 2015 roku podjął Uchwałę w sprawie udzielenia prokury łącznej niewłaściwej Pani Annie Cebulce.
Życiorys w załączeniu
Załączniki
Plik Opis
Zyciorys.pdf Życiorys



Czy zbieżność nazwisk jest przypadkowa?! Muszę wyjaśnić: absolutnie nie śmieję się tu z samych nazwisk. Nazwisko, jak każde inne. Ale już zderzenie tych dwóch nazwisk w tej szczególnej sytuacji, w raportach opublikowanych jeden po drugim, jest jak bliskie spotkanie trzeciego stopnia.

Naprawdę, mimo zaangażowania całej siły woli, nie dało się nie uśmiechnąć.

Spółka chyba sama będąc pod wrażeniem sytuacji pogubiła się i nie potrafiła zdecydować, czy pani Gabrieli prokurę odwołuje, czy udziela, czy odwołuje prokurę udzieloną, bo może dałoby się jakoś odwołać prokurę nieudzieloną?

Niezwykła sytuacja wymaga niezwykłych działań. Myślę, że w tej specyficznej sytuacji, warto byłoby jednak zrobić nieco większy odstęp między odwołaniem prokurenta, a powołaniem kolejnego, by zwiększyć dystans między tymi raportami. Łatwo przecież przewidzieć, że choć nazwiska same w sobie są całkiem neutralne, to razem zaczynają brzmieć na tyle zabawnie, że prowadzą do intrygujących rozważań rodem z testów na inteligencję Ravena:


Jakie nazwisko będzie miał kolejny prokurent spółki...?






czwartek, 26 lutego 2015

Cash Flow i propozycja zmiany branży




Bywalec blogowych Przebojów ESPI udowodnił, że nadal jest zabawny. To ważne, by umacniać swój ciężko wypracowany wizerunek. Ta spółka o tym najwyraźniej wie.


KOMISJA NADZORU FINANSOWEGO
Raport bieżący nr 5 / 2015
Data sporządzenia: 2015-02-25
Skrócona nazwa emitenta
CASH FLOW S.A.
Temat
Zmiana terminu publikacji raportów za 4 kwartał 2014
Podstawa prawna
Art. 56 ust. 1 pkt 2 Ustawy o ofercie - informacje bieżące i okresowe
Treść raportu:
Zarząd CASH FLOW S.A. informuje, iż w związku z trudną sytuacją ekonomiczną emitenta a w szczególności z powodu braku środków pieniężnych nie jest możliwe opublikowanie raportu kwartalnego za 1 kwartał 2014 w ustawowym terminie 60 dni od zakończenia kwartału to jest do 29 lutego 2015 roku.

Zarząd podejmie kroki mające na celu pozyskanie inwestorów i sfinansowanie sporządzenia i opublikowania sprawozdania za 4 kwartał 2014 roku w jak najszybszym czasie, uzależnionym od pozyskania stosownych środków pięniężnych.

Emitent zgłasza niniejszym zmianę publikację terminu raportu kwartalnego za 4 kwartał 2014 na dzień 30 kwietnia 2015 roku.




Dzięki zastosowaniu niezwykle zaawansowanej matematyki spółka wyliczyła, że w okresie między końcem 1 kwartału 2014 roku a 29 lutego 2015 roku mieści się jedynie 60 dni. Mi wychodzi 335 dni. Więc z pewnością nie jest to ustawowy termin. A przynajmniej nie w naszych giełdowych ustawach, bo może gdzieś w jakiejś ustawie taki termin rzeczywiście jest...?!

Przy takim sposobie liczenia nie dziwię się, że spółka tłumaczy brak raportu kwartalnego brakiem środków pieniężnych. Podziwiam, że spółce wystarczyło środków pieniężnych na opublikowanie aż trzech raportów bieżących. To musiało być ogromne wyrzeczenie. Ktoś nie dostał cukru do kawy?

Mamy tu jednak na dodatkowy kłopot. Dyskalkulia operacyjna polega na nieumiejętności czytania i pisania liczb. Podobno nie jest wirusowa, ale zaczynam mieć wątpliwości, bo chyba ogarnęła sporą część firmy. Spółka raz pisze o 1 kwartale 2014 roku, a raz o 4 kwartale 2014 roku. Sądzę, że to tu właśnie leży kwartał pogrzebany. Jedynka z daleka jest bardzo podobna do czwórki. Mogło być gorzej, bo z bardzo daleka jest też podobna do zera, a z bardzo, bardzo daleka jest już (parafrazując "Misia") podobna zupełnie do niczego (pozdrowienia dla pana Stanisława Tyma i jego teorii inwestycji).

A poza tym nie dziwię, że komuś się te kwartały pomieszały. Jakieś 3 minuty wcześniej spółka opublikowała raport pod tytułem "Zmiana terminu publikacji raportów za 1 półroczne 2014 i za 3 kwartał 2014".

A przy okazji tej publikacji spółka przypomniała sobie o jednym zaległym raporcie: "Terminy publikacji raportów okresowych w 2015 roku", który wedle przepisów powinien pojawić się najpóźniej do końca stycznia br. Widocznie zarząd uznał, że koniec lutego jest równie atrakcyjny, jak koniec stycznia. Opublikowano więc ten raport pomiędzy dwoma wspomnianymi wcześniej raportami bieżącymi, pewnie w myśl zasady: hurtem będzie taniej. Mam nadzieję, że będziemy mogli z dumą obejrzeć te oszczędności w raporcie okresowym.

Choć... możemy tego nie doczekać. Albowiem raport o terminach publikacji jest dość zaskakujący. Czytamy w nim między innymi, że spółka...


"podaje do publicznej wiadomości terminy przekazywania raportów okresowych w 2015 roku: 

Raporty kwartalne (sporządzane zgodnie z MSSF):
- IV kwartał 2014 roku - 29 lutego 2015 - zarząd przekaże odrębnym komunikatem przesunięcie terminu na 30 kwietnia 2015 roku."



Szkoda, że nie zostało zaplanowane od razu przesunięcie terminu z 30 kwietnia 2015... i cztery kolejne przesunięcia. Tylko temat raportu należałoby zmienić na na przykład: "Terminy publikacji raportów okresowych w 2015 roku i harmonogram ich przesunięć". Miałoby to sens, bo w ciągu ostatniego roku spółka przesuwała terminy publikacji przynajmniej 7 razy.


Mamy wiele dziwnych spółek na naszym rynku. Ale ta wyraźnie pomyliła branżę. W rozrywce poszłoby jej zdecydowanie lepiej... hmm... proponuję może kabaret... albo cyrk!




środa, 18 lutego 2015

Remak i pomysł dla Stephena Kinga




KOMISJA NADZORU FINANSOWEGO
Raport bieżący nr 5 / 2015
Data sporządzenia: 2015-02-17
Skrócona nazwa emitenta
REMAK
Temat
Rezygnacja Członka Zarządu Spółki.
Podstawa prawna
Art. 56 ust. 1 pkt 2 Ustawy o ofercie - informacje bieżące i okresowe
Treść raportu:
Zarząd REMAK S.A. informuje, że w dniu 17 luty 2015 roku Spółka otrzymała od Rady Nadzorczej uchwałę w sprawie odwołania Pani Aleksandry Kowalskiej z pełnienia funkcji Członka Zarządu – Wiceprezesa Spółki z dniem 17 luty 2015 roku. Przyczyny odwołania nie zostały podane.

 

Fantastyczne. W tytule pani sama sobie poszła ze stanowiska, ale w treści już pani pomogła rada nadzorcza.

W k.s.h. mamy trzy możliwości pozbycia się członka zarządu: wskutek śmierci, rezygnacji albo odwołania ze składu zarządu. Tym razem spółka chciała chyba bardzo dokładnie pozbyć się członka zarządu, bo wykorzystała aż dwa z trzech możliwych uzasadnień. Dobrze, że nie posunęła się dalej... Dziękujemy w imieniu ex-członka i własnym.


Akcja wymiany poszła sprawnie, bo natychmiast na to miejsce powołana została nowa pani, której życzymy dużo... hmmm...  odwagi.





środa, 28 stycznia 2015

Ropczyce i pokrzywdzony niezorientowany







KOMISJA NADZORU FINANSOWEGO
Raport bieżący nr 3 / 2015
Data sporządzenia: 2015-01-27
Skrócona nazwa emitenta
ROPCZYCE
Temat
Zawiadomienie o wszczęciu śledztwa
Podstawa prawna
Art. 56 ust. 1 pkt 1 Ustawy o ofercie - informacje poufne
Treść raportu:
Zakłady Magnezytowe "ROPCZYCE" S.A. (Emitent, Spółka) informują, iż w dniu 26 stycznia 2015 r. otrzymały zawiadomienie z Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie o wszczęciu śledztwa.
W zawiadomieniu poinformowano Emitenta, jako pokrzywdzonego, że postanowieniem Prokuratora Prokuratury Okręgowej del. do Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie z dnia 12 stycznia 2015 r. wszczęte zostało śledztwo w sprawie nadużycia udzielonych uprawnień przez członków Zarządu Emitenta, tj. o czyn z art. 296 § 3 kodeksu karnego.
Po uzyskaniu dodatkowych informacji w tej sprawie Spółka przekaże je do publicznej wiadomości osobnym raportem bieżącym.



Z różnych względów, głównie zawodowych, muszę odrobinkę przyhamować... Okazało się, że moje środowisko domaga się odzyskania części mojego czasu, zaczynam więc recykling. Będzie z pożytkiem dla wszystkich :)

Tutaj jednak nie mogę się powstrzymać, muszę zapytać, bo pęknę.... a o których to członkach zarządu mówimy?!

Raport jest taki tajemniczy, że nawet nie wiemy, czy to członek obecny, czy nieobecny, ilu jest ich w tym śledztwie umoczonych, skoro mowa o liczbie mnogiej?...
Drżącą ręką operator ESPI przygotowywał ten raport, bo podpisy wyglądają, jakby coś zaskrzypiało:





PODPISY OSÓB REPREZENTUJĄCYCH SPÓŁKĘ
Data Imię i Nazwisko Stanowisko/Funkcja Podpis
2015-01-27 Marian Darłak Wiiceprezes Zarządu
2015-01-27 Robert Duszkiewicz Wiceprezes Zarządu



A czymże jest ten artykuł kodeksu karnego? Mówi o nadużyciu uprawnień, doprowadzającym do szkody majątkowej "w wielkich rozmiarach", za co grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. To dokładnie tyle, ile daje nasza ustawa o obrocie tym, którzy wykorzystują informację poufną.

Pozostaje nam czekać na informację KTO zadziałał na szkodę, na czym ona polega i ILE na tym zarobił. Dziwi mnie tylko, że nikt tu nie posiada więcej informacji... skoro spółka jest pokrzywdzona w sprawie, to chyba powinna coś więcej wiedzieć, prawda...?!



Czyżby jednak nie wiedziała o tym wcześniej?!






poniedziałek, 26 stycznia 2015

Work Service i umowa nagle znacząca





KOMISJA NADZORU FINANSOWEGO
Raport bieżący nr 4 / 2015
Data sporządzenia: 2015-01-23
Skrócona nazwa emitenta
WORK SERVICE S.A.
Temat
Zawarcie znaczacej umowy przez Emitenta
Podstawa prawna
Art. 56 ust. 1 pkt 2 Ustawy o ofercie - informacje bieżące i okresowe
Treść raportu:
Zarząd Spółki Work Service S.A. (dalej: Emitent bądź Spółka) informuje o powzięciu w dniu wczorajszym informacji o przekroczeniu progu istotności w związku z zawarciem w dniu 26 czerwca 2014 r. przez Emitenta z podmiotem z branży telekomunikacyjnej (dalej: Klient) umowy, która spełnia kryterium znaczącej umowy.

Przedmiotem Umowy jest świadczenie przez Emitenta na rzecz Klienta usług polegających na świadczeniu usług outsourcingowych polegających na obsłudze telefonicznej, czynnościach biurowych oraz doradczych na rzecz Klienta.

Wynagrodzenie Emitenta z tytułu realizacji Umowy ustalone zostało, jako pełen koszt personalny oraz liczona od niego marża.

Warunki Umowy nie odbiegają od standardów rynkowych stosowanych w umowach tego typu.

Strony przewidziały możliwości obciążenia Emitenta karami umownymi, które nie odbiegają od standardów rynkowych stosowanych w umowach tego typu.

Strony nie zastrzegły w umowie ani warunku ani terminu.

Umowa zawarta na czas nieokreślony. Stronom przysługuje możliwość wypowiedzenia umowy skutkujący po upływie 3 miesięcy od daty doręczenia wypowiedzenia drugiej stornie.

Umowa spełnia kryterium uznania jej za umowę znaczącą z uwagi na fakt, iż wartość umowy przekroczyła równowartość, co najmniej 10 % kapitałów własnych Emitenta.

Podstawa prawna:
1. § 5 ust. 1 pkt 3 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 lutego 2009 r. w sprawie informacji bieżących przekazywanych przez emitentów papierów wartościowych oraz warunków uznawania za równoważne informacji wymaganych przepisami prawa państwa niebędącego państwem członkowskim,
2. art. 56 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu oraz o spółkach publicznych.



Firma osiągnęła najwyższy poziom wtajemniczenia w dziedzinie udawania, że wypełnia obowiązek.

Umowa zawarta w czerwcu 2014 roku opisana została jako nagle znacząca, ponieważ przekroczyła 10% kapitałów. Ale na samym początku raportu spółka pisze o powzięciu informacji o przekroczeniu tego progu. Czyli podczas podpisywania umowy spółka nie rozumiała, co podpisuje? To chyba nie mogło być aż takim wielkim zaskoczeniem?

Zwłaszcza, że umowa została zawarta ledwie pół roku temu i to na czas nieokreślony, a to oznacza, że na potrzeby obowiązków informacyjnych szacuje się ją wg wskazania § 2 ust. 2 Rozporządzenia w sprawie informacji bieżących i okresowych, który mówi:

"W przypadku umowy znaczącej zawartej na czas nieoznaczony wartością przedmiotu umowy znaczącej jest łączna wartość świadczeń wynikających z zawartej umowy na okres 5 lat. W przypadku braku możliwości określenia wartości świadczeń wynikających z zawartej umowy należy określić szacunkową wartość przedmiotu umowy."

Uważam, że inwestor może być zaniepokojony faktem, że spółka została zaskoczona wielkością podpisanej przez siebie umowy. I to po pół roku jej trwania.

Nie mamy w raporcie informacji, cóż to za klient, ale wiemy, że nawet na forach pojawiały się informacje, że spółka współpracowała kiedyś z TPSA. Czy to kontynuacja współpracy? Dlaczego spółka nie podaje nazwy kontrahenta? Podobna sytuacja dotyczy raportu 66/2014.




Kolejne pytanie... dlaczego spółka nie podaje warunków finansowych? Bo stwierdzenie, że (i tu zacytuję) "wynagrodzenie Emitenta z tytułu realizacji Umowy ustalone zostało, jako pełen koszt personalny oraz liczona od niego marża" to jakaś kpina. Mogę się tylko zakładać, o ile wartość umowy przekracza 10% kapitałów spółki. Ale to jest giełda, a nie zakłady bukmacherskie.

Następna sprawa to stwierdzenie, że kary w umowie są i że nie odbiegają od standardów rynkowych stosowanych w umowach tego typu. To jest nadużycie przepisu dotyczącego warunków umowy, który rzeczywiście mówi o standardach rynkowych. W przypadku kar kryteria uznania ich za istotne są nieco precyzyjniejsze. Należy opisać kary, jeśli ich: "maksymalna wysokość może przekroczyć równowartość co najmniej 10 % wartości tej umowy lub co najmniej wyrażoną w złotych równowartość kwoty 200.000 euro...".

Spółka jednak napisała ma tylko, że kary są. Fajnie. Czyli właściwie co?! Jeśli już się o nich wspomina, to należy zastosować się do wymagań przepisu, bo wszyscy znamy (mam nadzieję) te same przepisy i na nich opieramy swoje oceny.

Mój wniosek na podstawie opisu kar? Kary były, ale pewnie przekraczały te wartości, ale ponieważ spółka nie opublikowała umowy na czas to teraz głupio się przyznać, że była podstawa do uznania umowy za znaczącą i opublikowania umowy w czerwcu.
Jeśli się mylę, to dlaczego spółka nie napisała wprost, że kary nie przekraczają progu istotności tylko coś kombinuje ze standardami rynkowymi? Kto zna standardy rynkowe ze wszystkich branż, w które inwestuje?


Podsumowując raport, spółka dopiero pół roku po zawarciu umowy publikuje z ogromną niechęcią raport na jej temat, ale robi to nie podając wartości umowy, kontrahenta, ani nawet poziomu kar. Czyli właściwie nadal nic nie wiemy:
- nie wiemy, ile zarobimy,
- nie wiemy, ile ryzykujemy,
- nie wiemy, z kim pracujemy.


Mam wrażenie, że na końcu raportu brakuje zdania "A teraz drodzy inwestorzy pocałujcie misia w d...".  Spółka wyraźnie nie lubi swoich inwestorów. Są ciekawscy i wszystko chcieliby wiedzieć.

Kto by to zniósł...?!